AktualnościBusinessSocial media

Urząd Skarbowy śledzi użytkowników Facebooka

Drobna, niezarejestrowana działalność

Nie każdy prowadzi działalność zgodnie z literą prawa. Od lat słyszy się o nieujawnionych wobec fiskusa dochodach, które osiągają obywatele naszego kraju. Wydawać by się mogło, że taki proceder jest niemalże nie do wytropienia przez Urząd Skarbowy. Jak bowiem ma on dowiedzieć się, że ktoś prowadzi drobną działalność, a swoje usługi świadczy wśród bliższych i dalszych znajomych?

Portale społecznościowe prawdę Ci powiedzą

Wbrew pozorom, istnieje wiele możliwości, aby taką działalność odkryć. Jednym z nich jest po prostu obecność na portalach społecznościowych. Wydaje się, że każdy użytkownik jest tam anonimowy. Nic bardziej mylnego. Polityka prywatności często pozwala na to, aby informacje o nas (które zresztą sami publikujemy) mogły docierać nawet do znajomych naszych znajomych lub zupełnie nieznanych użytkowników. Zdjęcia z drogich wczasów za granicą? A może linki do drobnych ogłoszeń, które dana osoba wykonuje bez faktury? Na Facebooku można znaleźć niemal wszystko i wcale nie trzeba się przy tym natrudzić.

Polityka prywatności i… donosy

Niby da się tak dopasować ustawienia związane z prywatnością, aby wzbudzały one poczucie bezpieczeństwa. Jednak jest to dość złudne poczucie. Owszem, jeżeli ktoś decyduje się na publikowanie w social media jedynie podstawowych informacji – nie powinien mieć problemu. Jeśli ktoś natomiast łudzi się, że jego treści będą trafiały tylko do najbliższych znajomych – ów problem może już na siebie sprowadzić. Urząd Skarbowy bowiem… otrzymuje mnóstwo donosów, które dotyczą treści upublicznionych dla wąskiego grona znajomych. Wiele z tych donosów ma wartość dla wykrywanie naruszenia prawa podatkowego.

Leave a Response